The Pleasure Majenta / Allarme / Strangers in Name
Druga wizyta The Pleasure Majenta, najbardziej wystrzelonego zespołu z tych, które nas odwiedzają. Połowa, albo więcej, publiki pierwszego gigu kapeli na Oldskullu twierdzi, że to jeden z najlepszych albo najlepszy koncert jej życia.
Kapela pochodzi z Nowej Zelandii, ale od wielu lat stacjonuje w Berlinie. Gra mroczny, smolisto gęsty, gotycki w aurze post punk zmieszany z noise'em.
Zespół dający szalone, absolutnie dzikie i maksymalnie angażujące koncerty. Tym razem zapewne zobaczymy go jako trio, z automatem perkusyjnym - tak prezentowała się grupa ostatnimi czasy na scenie. Jest przez to jeszcze bardziej mrocznie i intensywnie, powietrza brak.
https://thepleasuremajenta.bandcamp.com/
Allarme. Kwartet z Warszawy łączący post punkowy noise z zimną atmosferą. Gęste brzmienie pełne dysonansów, zawodzący saksofon wieszczący zagładę, jazzująca zimna fala na odlocie w otchłanie piekielne, a nad tym wszystkim piosenki.
https://allarme.bandcamp.com/
Strangers in Name. Postindustrialny jazgot i jęk elektrycznych instrumentów jako tło do ładnych nastrojowych pieśni na damski i męski głos. Hałaśliwe pomruki ech i dysonansów, chropowate w formie, wzniosłe i ulotne, balansujące między melancholią a fuzzem gitar.
https://www.youtube.com/@StrangersInName